Malusia serwetusia

Mimo, iż jak już wspominałam kilkakrotnie, nie przepadam za maluchami, to ten wzór mnie urzekł. Wzór sam w sobie nie jest aż tak malutki, ale już sama praca jest bardzo bo zaledwie 17cmX19cm. Wzór należy do tego gatunku wzorów, które ja wręcz uwielbiam. Rzadko jednak wyszywam, gdyż mam problem później ze znalezieniem pomysłu zastosowania. Ale jednego jestem pewne, że nie jest to ostatni wyszyty wzór tego rodzaju.


Po raz pierwszy obszywałam mała pracę tak wąską koronką. I muszę przyznać, że nie jestem całkowicie zadowolona z obszycia. Mam nadzieję, że aż tak tego nie widać.


Za to bardzo jestem zadowolona z lewej strony. Jeszcze żaden mój haft nie wyglądał tak ładnie i estetycznie jak ten. Mam nadzieję, że jest to kwestia wprawy i że moje umiejętności idą w dobrym kierunku.


Serwetka idealnie wpasowała się na mój słupek na płyty cd. I zamiast bałaganu, mam ładną serwetkę:)


Przepraszam za moją "skromność" :)

Komentarze

  1. Cudna serwetka. Obszycie dodało jej elegancji :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym umieć robić takie cud, jednak chyba mam talent tylko do zabawy w glinie i do rysowania.
    Piękna praca, zazdroszczę umiejętności, kiedyś próbowałam i to niestety nie dla mnie.

    Pozdrawiam,
    Ja, Pingwinek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od razu wyobraziłam sobie ten hafcik na poduszce, białej albo czerwonej :). Bardzo fajnie wyszło :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie to wygląda.
    http://nothinghappenswith.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.